czwartek, 7 lipca 2011

znaczenie imienia Szymon...

SZYMON

Imię Szymon, znane też jako Symeon, w języku hebrajskim brzmiało shimeon , czyli Bóg wysłuchał. Było wyrazem wdzięczności za to, że Bóg wysłuchał modlitw o urodzenie syna. Mogło także znaczyć, że ludziom noszącym to imię Bóg szczególnie sprzyja.

Kilka postaci o tym imieniu występuje w Biblii. Tak się nazywał św. Piotr, zanim od Jezusa otrzymał przydomek Petrus, czyli Opoka. A 28 października ma swoje święto drugi z apostołów o tym imieniu. W styczniu Kościół czci pamięć św. Szymona Słupnika, którego postać wiele mówi o cechach wszystkich Szymonów. Był to asceta żyjący w Syrii, który czterdzieści lat - aż do śmierci - spędził na szczycie słupa i nie wygnały go stamtąd ani palące promienie Słońca, ani zimowe chłody. Ojcowie Kościoła uznali go za świętego, ale jednocześnie zabronili wiernym wchodzenia jego wzorem na słupy...

Liczba tego imienia, dziewięć, to liczba ludzi, którzy wyróżniają się ze swego otoczenia, żyją na swój własny, oryginalny sposób i często wyraźnie odbiegają od ogólnie przyjętej średniej. Widać to również w postaci Szymona Słupnika, który zajął miejsce na szczycie, był widoczny z daleka i wykazał się nadludzką odpornością na przeciwności losu. Oczywiście dziś mężczyźni noszący to imię nie czują potrzeby, by żyć w sposób aż tak skrajnie dziwaczny.. Jednakże jest coś w Szymonach, co każe wspinać im się w górę i zajmować się rzeczami, na które niewielu ludzi się odważa. Zwykle pracują w zawodach rzadkich i elitarnych, wymagających odwagi, odporności i poświęcenia. Chętnie zostają alpinistami i podróżnikami, działają w lotnictwie i marynarce. Schodzą do kopalń i na dno morza. Dobrze znoszą samotność, życiowe trudy i pionierskie warunki. Znają swoją wartość i nie potrzeba im poklasku, aby uwierzyli w siebie. Ich poglądy na świat mogą mocno odbiegać od tego, co jest przyjęte w ich środowisku. Bywa, że zyskują sobie opinie heretyków i oryginałów, ale nie przejmują się tym, co ludzie sobie o nich myślą. Nie mają też zwyczaju podporządkowywać się cudzym życzeniom i opiniom; odporni też są na złośliwe plotki. Szymonowie bywają uparci i gotowi doprowadzić do końca swoje, często dziwne pomysły. Życie rodzinne nie jest dla nich najważniejsze i nie najlepiej rozumieją kobiece emocje.

wtorek, 5 lipca 2011

siła Boga na rekolekcjach powołaniowych.


A więc od początku. Rekolekcje powołaniowe służą do odnajdywania swojego powołania. Na tych rekolekcjach NIKT nie namawia do wstąpienia do seminarium, do bycia księdzem. To Bóg powołuje na kapłana. Wróćmy jednak do rekolekcji. W niedzielę wróciłem z kolejnych (chyba jedenastych) w moim życiu rekolekcji. To właśnie te rekolekcje były najlepsze. Pytasz, dlaczego? Na tych rekolekcjach usłyszałem głos Boga. To dzięki modlitwie, ale nie tylko. Największą obecność Boga usłyszałem w… ciszy. Nigdzie indziej, tylko w ciszy. To właśnie w tym roku, na poważnie myślę o byciu księdzem. Nikt mnie do tego nie namawiał i nie namówi. Bóg ma potężną siłę. Daje mi wiele sygnałów i znaków, że ja, ten zły i grzeszny człowiek ma iść do seminarium.  Muszę podjąć decyzję. Ale jaką? Małżeństwo czy może kapłaństwo. Studia czy może seminarium? Przede mną trudna decyzja. Z Bogiem mogę wszystko.

To mój pierwszy post. Może trochę krótki, ale niech będzie. Tera nie mam czasu na pisanie długich postów. Może kiedyś się jeszcze rozwinę.